Hashimoto a stres. Brak czasu i opór przed zmianą

Znam wiele kobiet chorujących na Hashimoto i wielokrotnie polecałam im przeczytanie książki Izabelli Wentz “Hashimoto. Jak w 90 dni pozbyć się objawów i odzyskać zdrowie”, w której w jednym z rozdziałów pisze ona o wpływie stresu na Hashi.

Powiem Ci ciekawostkę. Zauważyłam, że dużo kobiet jakby podświadomie ignoruje rozdział o wpływie stresu i traumy na rozwój choroby myśląc, że by poczuć się lepiej “wystarczy” brać tabletkę i ewentualnie wprowadzić do swojego życia inny model żywienia. W późniejszej rozmowie często okazywało się, że dziewczyny te mają za sobą stresujące sytuacje - na przykład stratę bliskiej osoby, przedłużający się rozwód, wspomnienie traumy seksualnej czy nie uleczone relacje z rodzicem alkoholikiem.

Opór przed zmianą

Ich automatyczny podświadomy umysł “przeoczył” rozdział poruszający kwestię powiązania pomiędzy Hashi a stresem. Przyznam szczerze, że mój umysł reagował kiedyś podobnie na takie informacje. Dlaczego tak się dzieje?  Podświadomość nie lubi zmian. Skoro przez tyle lat stawiałyśmy inne osoby na pierwszym miejscu, dlaczego nagle miałybyśmy zająć się sobą?

Recepta na stres w Hashimoto wg dr Izabelli Wentz

Okaż sobie miłość i życzliwość.
Naucz się wdzięczności.
Szukaj fal mózgowych alfa.
Poszukaj wsparcia w społeczności.
Bądź gotowa na zastosowanie różnych metod leczenia.

 

Zaopiekowanie się sobą

Kwestia zaopiekowania się sobą jest o wiele ważniejsza w kontekście powrotu do zdrowia niż po prostu zmiana sposobu odżywiania. To tak naprawdę od zaopiekowania się sobą powinno się zacząć oswajanie Hashimoto. Dopiero potem pojawić się mogą świadome zmiany w stylu życia - ograniczenie niesłużących pokarmów, więcej kontaktu z naturą, aktywności fizycznej, świadomego oddychania czy medytacji.

To nie dla mnie!?

To jest ten moment, w którym prawdopodobnie część z Was stwierdzi - to nie dla mnie te medytacje - na mnie to nie działa, to nie ma sensu. Próbowałam już kilka razy i nic. Tak samo z oddychaniem - przecież każdy wie, że głębokie oddychanie niweluje stres. Też mi odkrycie. Wdzięczność? Wszędzie się o niej teraz mówi, ale co z tego?

I przede wszystkim “JA NIE MAM CZASU NA GŁUPOTY”. Przecież mam tyle spraw na głowie! Dzieci, praca, codzienne obowiązki, nauka…

Nie mam czasu...

Myślisz, że aby zadbać o siebie potrzebujesz maszynki do rozciągania doby? Na wszystko znajdzie się czas. Na początek spróbuj poświęcić sobie kwadrans. To niewiele. Zrezygnuj z obejrzenia wiadomości lub scrollowania ekranu w mediach społecznościowych i przez 15 minut bądź tylko ze sobą. Zrób to, co lubisz. To może być medytacja, taniec, rozluźniająca kąpiel. Uczyń opiekowanie się sobą swoim codziennym rytuałem. Jeśli wejdzie Ci to w krew, już po kilku dniach zauważysz pierwsze rezultaty.

Co dzięki temu zyskasz?

Poczujesz się wolna od napięć emocjonalnych, zaczniesz świadomie budować swoje poczucie własnej wartości i relacje z innymi ludźmi. Nauczysz się słuchać swojego ciała i podszeptów intuicji. Chcesz spróbować?

 

Wyzwanie #oswajamHashi

Nie mówię, że wprowadzenie zmian w życie jest proste, ale wiem, że warto. Wierzę, że w grupie siła i możemy sobie w tym pomóc. Przygotowuję dla Was bezpłatne wyzwanie #oswajamHashi. Zacznie się ono 14 stycznia 2019 roku i potrwa 3 dni. Zapisz się na wyzwanie #oswjamHashi w polu poniżej.

Co o tym myślisz? Podziel się w komentarzu. Zależy mi na tym, aby szerzyć idee oswajania zamiast walczenia na całym świecie 🙂 Jeśli Twoja przyjaciółka, siostra lub inna bliska osoba choruje na Hashimoto, udostępnij jej proszę ten artykuł.

Zachęcam Cię także do przeczytania artykułów:

Hashimoto a stres. Dlaczego nie walczę z Hashi?

Hashimoto jako cień. Co zrobić, aby się go pozbyć?

Udział w wyzwaniu czy spotkania ze mną nie zastąpią wizyty u lekarza specjalisty. Proponowane przeze mnie rozwiązania mogą być uzupełnieniem klasycznego leczenia.